wciśnięty w wąski pasek względnie płaskiego terenu. Niedaleko

Poczekam, co powiesz, kiedy sama go zobaczysz.
Tylko nie pomijaj mnie, gdybyś miał jakieś informacje,
- Wiem - zapewniła go.
byłoby miło, gdybyś urządził przyjęcie i nas wszystkich
dopiero rozbudziła się na dobre... i od razu poczuła
- Jesteśmy sami, prawda?
RS
dobitnie: - Teraz zyskałam całkowitą pewność. To jest rycerz króla
- To na pewno tylko głupi dowcip - zapewnił ją uspokajającym
się nie zdradzać niepokoju.
ochoty na piwo. Chciał już wyruszyć. Bardzo lubił
268
właśnie zapomnieć.
strony przystani, wyłoniła się Cindy, która wyszła na


– No właśnie. Właśnie o tym mówię.

- mruknęła Cindy.
- Kiedy się obudziła?
wyrzuty sumienia w niczym teraz nie pomogą.

morzu kołysałoby znacznie bardziej. Nie może do

Policjanci, zarówno miejscowi, jak i waszyngtońscy, nie
– A o co zamierzałaś mnie prosić?
żeby wypełnić powierzoną mu misję.

70

do prowadzenia takich rozmów. – Chodzi o tę wyprawę kajakami,
– Jack dobrze wie, że beze mnie nie przetrwałby w tym mieście
– Twoje dzieci...